Miejsca Corona Pub zapewne w życiu bym nie poznał, gdyby nie to, że aż trójka znajomych organizowała tego samego dnia w tymże miejscu swoje 18ste urodziny. Cóż - nie wypadało się nie pojawić. Ponieważ osoby zajmują się głównie przechadzkach po typowych "tanecznych klubach", miastp spędzić wolny czas kulturalnie w knajpie - nie spodziewałem się niczego specjalnego i niczego, co mogłoby być w moim guście. Nie pomyliłem się.

Ale najpierw dojazd - koszmar. Jak już napisałem, nie byłem przekonany do tego miejsca zanim tam się zjawiłem, więc postanowiłem umówić się ze znajomymi na Radogoszczu, aby się odrobinę rozluźnić. Po kilku godzinach zabrałem jeszcze jednego kumpla i jedzizemy. Wsiadamy w autobus linii 65, potem przesiadliśmy się w N6 i jakoś trafiliśmy, ale pobłądzić trzeba było. Adres tegoż Pubu to Okopowa 70/106. Idziemy zatem Okopową, patrzymy na tabliczki, o! Jest 70/106! Ale zaraz, zaraz... Zakłady Komulane?! Pobluźniliśmy chwilę, porozglądaliśmy się i szczerze powiedziawszy - gówno z tego wszystkiego wyszło. Całe szczęście przechodził jakiś miejscowy i powiedział, że wjazd jest od Marysińskiej, więc trza przejsć caałą Okopową i z drugiej strony wejść. Dojazd i rozplanowanie - koszmar.

Idziemy zatem już słuszną drogą, coraz lepiej słychać typowe umca-umca, ale coś nie pasuje. Toż to zwykły blok jak za PRL-u! Ale jak nam powiedzieli, tam idziemy...
Widzę znajome twarze, z ulgą odetchnąłem że w końcu tam trafiliśmy, zatem wchodzimy.

Parkiet, światła, muzyka do tańczenia. No nic, idę tam, gdzie moje miejsce - pod bar. Tani alkohol to na pewno plus tegoż miejsca. Jeżeli dobrze pamiętam, to duże piwko kosztowało 5zł, a chyba ulubiony drink Pań, czyli kamikaze - 9zł (podawany w szklance niestety, ale z tego co spróbowałem nie jest zły).

Uwaga - ciekawostka! Aby dostać się do tegoż pubu, należy zejść po dłuugich i stromych dość schodach. A jest toaleta dla niepełnosprawnych. ;-)) Przy toaletach znajdują się kanapy, jakby ktoś musiał dłużej poczekać, wiadomo jak to jest - czasami nie chce się komuś przerywać...

Cóż, to nie jest miejsce dla mnie. Głośna, zbyt głośna muzyka rozrywkowa, niezbyt wygodne krzesełka i groźni ochroniarze o dwie głowy mniejsi ode mnie wyglądający dość zabawnie. Za barem też żadnych ciekawych osób (zazwyczaj staram się pogadać z osobami serwującymi alkohol), może trafiłem na tę "złą zmianę", ale zawsze.
Osobom, które lubują się w takich miejscach jak U Bazyla bądź Iron Horse z pewnością to miejsce się nie spodoba, zaś ludzie szukajacy tańca się tam odnajdą.

Corona Pub, ul. Okopowa 70/106 (wjazd od ul. Marysińskiej), Łódź Corona Pub (dawniej Pupa Pub).